Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017
Tak naprawdę mam ochotę tylko pisać o tym, jak bardzo jest źle. Człowiek przez cały czas może się oszukiwać,że wszystko jest w porządku i grać przed samym sobą silną osobę, która uniknie bólu i całej reszty. Ale w pewnym momencie coś siada. Przestaje się oszukiwać, widzi wszystko wkoło, choć zawsze chciał widzieć tylko dobre rzeczy, nagle dostrzega wszystkie złe, które go ranią i krzywdzą. Widzi przeszłość, teraźniejszość, fakty. Albo znowu się coś dzieje. Dlaczego ktoś, kto jest pozytywnie nastawioną do życia osobą, choćby nie wiem jak bardzo było źle,ktoś kto zawsze próbował dostrzec plusy każdej beznadziejnej sytuacji, musi stać się kimś pełnym bólu i cierpienia, dlaczego ludzie którzy potrafią być szczęśliwi muszą mierzyć się z samymi przeciwnościami? Jak można przez całe swoje życie cierpieć? I za każdym razem jak juz wszystko nagle zaczynało się układać, myślałeś że najgorsze masz za sobą, a tu taki ch*j. Kolejne i kolejne. Czuję się jak wyrzutek, jak jakiś przegryw niekochany pr...